Ksiądz kanonik Jerzy Kędzierski (1981-1990)

urodził się 24 października 1941 roku w Zacharzewie k. Ostrowa. Do szkoły powszechnej uczęszczał w Ostrowie a maturę zdał w 1960 roku w I Liceum Ogólnokształcącym w Ostrowie Wlkp. Po maturze wstąpił do Seminarium Duchownego w Poznaniu, Święcenia kapłańskie otrzymał  19 maja 1966 roku. Był wikariuszem w parafiach w Ostrowie, Iłówcu, Gryżynie, Ujściu, Zdunach, Opalenicy Mosinie i Krotoszynie. Dnia 1 lipca 1981 roku został proboszczem parafii GIECZ i GRODZISZCZKO.  Posługę duszpasterską w naszych parafiach  sprawował do 30 czerwca 1990 roku. Od 1 lipca 1990 roku został proboszczem parafii w Lubaszu. W 1999 roku otrzymał tytuł kanonika. Zmarł 17 grudnia 2000 roku. Pochowany  został przy kościele w Lubaszu k/ Czarnkowa.

2 komentarze dla “Ksiądz kanonik Jerzy Kędzierski (1981-1990)

  • Ks. Kanonik Jerzy Kędzierski – wspaniały kapłan i cudowny człowiek. W Ostrzeszowie w 1971 roku dał mi ślub w kościele farnym. Był krótko na weselu i wrócił do swojej parafii .
    Wiele razy byłem z rodziną na odpustach jego parafii.
    Zawsze uśmiechnięty i życzliwy. Pogodził się ze swoją straszną chorobą / guz w głowie/ Trzy razy operowany. w Poznaniu / Zawierzył się Matce Boskiej przed całą parafią. i swoją najbliższą rodziną. Mieszkaniec Lubasza na pogrzebie podszedł do mnie i powiedział: TAKIEGO PROBOSZCZA W LUBASZU JUŻ NIGDY NIE BĘDZIE” Jak słyszę miał rację..
    Boże daj mojemu kuzynowi Jurkowi niebo. Amen. Jasiu.
    Bóg zapłać parafianom i władzom Lubasza za opiekę nad mogiłą. Jerzego. Ostrzeszów 26.10. 2016

  • Listopad to czas zadumy, refleksji i wspomnień o Tych, którzy odeszli. Dziękuję za możliwość uzyskania na tej stronie Internetowej informacji o Księdzu J. Kędzierskim – moim Proboszczu w latach 1986-1989. Tego Proboszcza wspominam niezwykle. Udzielił Chrztu Św. mojej córce Agnieszce, miałem też przyjemność współpracować podczas procesji Bożego Ciała. Zapamiętałem też dobry, ciepły głos Tego Pasterza w wygłaszanych homiliach. To Ksiądz i Proboszcz, który zostawia ślad w pamięci….

Skomentuj Jan Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *